Tu znajdziesz wpisy na tematy takie jak nauka angielskiego, Business English, psychologia uczenia się, motywacji i wiele innych. Jeśli nie chcesz niczego przegapić, zapisz się na newsletter. Miłego czytania!

 

Szukaj
  • Sandra

KOCHAJ SWOJE BŁĘDY, czyli nie taki byk straszny jak go malują

Zaktualizowano: 27 sty 2019


Własne błędy zawsze troszkę bolą. Kiedy jesteśmy przez kogoś poprawiani, kopią złośliwie w ego i skrobią rogami po szybie samooceny. Zwykle to nie problem, bo dzięki tym kuksańcom na przyszłość pamiętamy, że tu „ing”, tam „s”, a „eventually” nie znaczy „ewentualnie”. I przecież ostatecznie udało się wydać na świat jakiś komunikat, hurra! Nie każdego jednak taki finał cieszy w takim samym stopniu, a potknięcia po drodze potrafią niektórym dokumentnie zrujnować satysfakcję ze skutecznie przekazanej treści.



Jak więc nauczyć się lubić błędy?


Nie jest to łatwe, ale przy odrobinie autorefleksji i konsekwencji jesteśmy w stanie zacząć aktywnie wykorzystywać swoje potknięcia językowe. Spróbuj więc odwołać się do swego wewnętrznego torreadora i systematycznie przypominaj sobie, że:


Błędy są nieuniknione


Znasz kogoś, kto nauczył się jeździć samochodem nie popełniwszy żadnego błędu za kierownicą? Na pewno intuicyjnie czujesz, że to niemożliwe. Ile razy zgasł Ci silnik zanim nauczyłeś się prawidłowo operować sprzęgłem? Ile razy zapomniałeś włączyć kierunkowskaz zanim stało się to dla Ciebie tak naturalne ? Nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi. Więc skoro żadnych nie popełniasz, to prawdopodobnie stoisz w miejscu. Może więc warto?

Leń czy Lęk - kto trzyma mnie za nogę?

Wiele osób, szczególnie tych o inklinacji perfekcjonistycznej, zwleka z podjęciem różnorakiej aktywności (w tym nauki!) właśnie w obawie przed popełnieniem błędu. Co ciekawe, rzadko zdajemy sobie sprawę z przyczyny tego lęku, uznając, iż niechęć do działania spowodowana jest lenistwem. Nie eliminując definitywnie lenistwa z kręgu podejrzanych, przyjrzyjmy się jednak powodom, dla których nasz wewnętrzny Leń siedzi na tapczanie...


[Leń:] Fiasko! Co jeśli spocę się na darmo? Leń boi się, że podjęte działanie spali na panewce. Włoży pracę, a ta nie przyniesie efektów, więc zmarnuje cenne minuty i godziny, które mógłby wykorzystać w sposób zgoła (znaga?) przyjemniejszy. 


[Leń:] Hańba! Co jeśli się wyda, żem głąb? Leń boi się, że jego (zazwyczaj wyimaginowany) brak talentu wyjdzie na jaw. Otoczenie, a co gorsza on sam, przekona się, że zwyczajnie nie ma drygu do nauki, i tak naprawdę jest znacznie mniej bystry niż chciałby utrzymywać przed sobą i otoczeniem.

Ego odrasta

Leń wiec to nie kto inny jak szczwany asekurant-dezerter, który chroni swoje ego, niestety za cenę nieosiagnięcia założonych celów. Nie dajmy mu się więc zbałamucić, bo ego odrasta, a błędy są pożyteczne, o czym w dalszej części niniejszego wywodu.


Błędy uczą


Krytyka ze strony kogoś, kto Wam dobrze życzy (to ja! Wasz Teacher!) to róg obfitości wiedzy, którą można wykorzystać na dwa alternatywne sposoby: 1) przemyśleć sobie i wbić do mózgu 2) zestresować się i wbić pod żebra. Gorąco polecam ten pierwszy. Dlatego za każdym razem kiedy słyszycie uwagę lektora (choćby po raz pięćdziesiąty), poświęćcie kilka sekund by zastanowić się na czym polega Wasz błąd i czy wiecie dlaczego poprawna wersja brzmi inaczej. Tzn, że co mam zrobić? Już mówię: